Dni Michałowa za nami

W ostatni piątek odbyły się Dni Michałowa. Gwiazdą wieczoru był Akcent „szczyt marzeń” czy się nie cofamy? Trwały tak krótko, że nie wszyscy zauważyli.  Niektórzy mieszkańcy żartowali, że nie były to dni Michałowa a raczej podwieczorek gdyż całość „trwała” ok.3 godzin tj. od osiemnastej do dwudziestej pierwszej. Zdecydowanie za krótko. W czasie tych trzech godzin ludzi zeszło się sporo widać, że jest zapotrzebowanie na konwencję wiejskiej „potupajki”. Na scenie wystąpiło parę zespołów disco polo a więc widzieliśmy z reguły dwóch panów jeden z mikrofonem drugi przy kibordzie doprawdy „bogactwo sceny”. O walorach artystycznych trudno mówić. Po występie zespołu Akcent ludzie w znacznej mierze się rozeszli a i pogoda się popsuła. Przed deszczem tych co postanowili jeszcze zostać uchroniło zadaszenie które zostało wykonane w ramach inwestycji budowy rynku tak krytykowanej. Wielu się zastanawiało czy my w Michałowie zasługujemy tylko na wiejską zabawę? Ilość wystawców sprzedających była również bardzo mała? Natomiast namiot dla vipów tak krytykowany za poprzedniej władzy tym razem również stanął!……. Oprócz Mikołaja Gresia, Burmistrza Konończuka, i jego całej świty z zewnątrz za wielu gości nie było. Z tego co się zorientowaliśmy byli: Poseł Damian Raczkowski, prelegent Jarosław Matwieju. Zastanawiamy się czy nie było to podziękowanie za poparcie w wyborach? Obecny był również Starosta Białostocki  Antoni Pełkowski. Naszym zdaniem goście nie dopisali. Nie byli to przedstawiciele instytucji w których gmina ubiega się o środki a raczej to gmina je dofinansowuje. Tak czy inaczej namiot vipów był, impreza w namiocie była a miało być inaczej! Czas na zmiany ? Pytamy jakie zmiany? Chyba, że takie, iż za poprzedniej władzy efekty takich spotkań były a za Burmistrza Konończuka? Nie przekreślajmy szans od razu zobaczymy? Przed imprezą w amfiteatrze w Ratuszu Miejskim odbyła się uroczystość z okazji 25 lecia samorządu. Oprócz wyżej wymienionych oficjeli innych nie widzieliśmy. Nie było wielu zasłużonych naszych lokalnych samorządowców. Nie widzieliśmy wójta Sławomira Jośko, Burmistrza Marka Nazarko wielu zasłużonych wieloletnich radnych zarówno naszej gminy jak i samorządu powiatu. Trudno nam jest powiedzieć czy Burmistrz Konończuk nie potrafi zgodnie z kindersztubą zaprosić? Ciekawi nas do kogo Burmistrz zadzwonił osobiście i kiedy zostały rozesłane zaproszenia – może trzy dni przed uroczystością? Czy nasi byli i obecni samorządowcy uznali, że obecna władza w Ratuszu nie spełnia odpowiednich standardów? A może po prostu nie mieli czasu? Szkoda, że oprócz kolegów z kampanii wyborczej Burmistrz Konończuk wokół spraw gminy nie jest w stanie zjednać nikogo więcej. Myślimy, że dla wielu ważne jest jaką kampanię ktoś prowadził, jakie standardy teraz reprezentuje i z kim się zadaje. Na uroczystej sesji z okazji nadania praw miejskich można powiedzieć, że byli wszyscy ( naczelnicy, wójtowie i Konończuk też), na otwarciu Ratusza oficjele niemal wszyscy z województwa – pełen garnitur. Dlaczego do Burmistrza Konończuka nie przyjeżdżają? Do niedawna w naszej gminie bywały osoby podejmujące najważniejsze decyzje nie tylko w naszym województwie ale i w Polsce z Prezydentem Bronisławem Komorowskim na czele. I były to decyzje z których wiele korzystała nasza gmina chociażby jedna z ostatnich w poprzedniej kadencji o remoncie drogi Żednia – Michałowo – Juszkowy Gród. Dzisiaj nie zanosi się aby obecny Burmistrz Włodzimierz Konończuk był w stanie wywalczyć najważniejsze sprawy dla nas np. dalszą budowę tej drogi z Juszkowego Grodu do Jałowki, Podstrefę SSSE, Nowe miejsca pracy. Myślimy, że nasi mieszkańcy(przynajmniej niektórzy) nie mają na co narzekać przecież nadszedł czas na zmiany!  Podsumowując uważamy, że Dni Michałowa a raczej podwieczorek jak mówią niektórzy do udanych trudno zaliczyć: niski poziom artystyczny, mała ilość wystawców, wąska oferta (konkursów i innych atrakcji) dla mieszkańców, zbyt krótki czas. Przepraszamy Dni Michałowa trwały dłużej w sobotę i niedzielę Burmistrz Konończuk zaprasza wszystkich na drugi koniec gminy nad zalew Siemianówkę na regaty. Jeżeli ktoś umie pływać lub ma łódkę może pasjonować się wyścigami bo o jakimkolwiek programie artystycznym czy innych działaniach ( wystawcy, gastronomia itp.) nic nie słyszeliśmy aby zostały przygotowane. Oby takie działania nie skończyły się tym, że z roku na rok będzie ograniczana ilość i jakość przedsięwzięć kulturalnych, sportowych. Wówczas ludzie którzy z rozpędu  i z uwagi na wysoki poziom dotychczasowych imprez do naszej gminie jeszcze przybywają  przestaną do nas przyjeżdżać. Jeden z mieszkańców miłośnik sportu powiedział nie ma na co narzekać ludzie chcieli żeby były zmiany chcieli żeby było inaczej to i są zmiany. Ja pamiętam jak było 20 lat temu jak wójtem był Konończuk a podobna ekipa jak obecna świta Konończuka rządziła. Broń cię panie Boże przed takimi czasami sport leżał, kultura leżała, w szkołach robili co chcieli, młodzież pozostawiona sama sobie a pieniądze nie przychodziły do gminy a wychodziły. Ja to pamiętam bo mam ponad 50 lat a młodzi nie. No cóż muszą się przekonać to się przekonają. Tylko dlaczego tę bolesną lekcję musi doświadczać całe społeczeństwo.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Samorząd, Życie codzienne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.