Biblioteka pracuje krócej – Czy tak miało być?

Michałowo ostatnio żyje decyzjami personalnymi burmistrza tj  dotyczących zmiany Dyrektora GOKu i Kierownika Biblioteka a im bliżej konkursów atmosfera się zagęszcza, napięcie rośnie, mieszkańcom udzielają się emocje. Niektórzy nie rozumieją niektórych ostatnich decyzji. Np. są oburzeni, że nowy – stary kierownik biblioteki obecnie pełniący obowiązki kierownika Mikołaj Greś ograniczył dostęp do biblioteki skracając godziny jej funkcjonowania. Prezentujemy opinię która do nas dotarła:

 Gminnej Biblioteka pod rządami Mikołaja Gresia pracuje mniej godzin!!!…

Całkiem niedawno, po cichu i bez zbytniego rozgłosu nowy kierownik- pan Greś zmienił godziny pracy biblioteki. Teraz wyglądają one tak:

wtorek, środa, czwartek- 10.00- 19.00

piątek – 11.00- 19.00

sobota – 13.00-18.00

Niby wszystko w porządku i na pierwszy rzut oka wszystko jest OK.

Za poprzedniej Pani kierownik godziny pracy przedstawiały się następująco:

wtorek, środa, czwartek, piątek- 10.00-19.00

sobota- 10.00- 18.00

Nie potrzeba geniusza, aby policzyć, że zmniejszono liczbę godzin, w których biblioteka jest dostępna czytelnikom o 4 godziny! Oszczędności kosztem czytelników?! Ale nie, żadnych oszczędności finansowych nie poczyniono a wręcz obecny system godzin pracy naraża bibliotekę na konieczność płacenia nadgodzin i to niepotrzebnie!  Zawężono czas działania placówki tak jak pasuje pracownikom a czytelnik to już zło konieczne. Tu należą się brawa naszemu „dzielnemu” kierownikowi Gresiowi o swoiste dbanie o czytelników, to jednak nie wszystko. Czy niektórzy pracownicy za Gresia pracują mniej niż się im za to płaci? Poprzednio razem z godzinami otwarcia placówki wisiał grafik godzinowego rozkładu czasu pracy każdego pracownika. Nie było niedomówień oraz niejasności. Jak łatwo się domyśleć ten rozkład teraz zniknął… Analizując plan godzinowy pracy biblioteki na pozór wszystko by się zgadzało gdyby nie fakt, że jedna z pracownic ewidentnie musi robić dziennie, 3 dni w tygodniu (wtorek, środa, czwartek) po 1 godz. nadgodzin! W sumie 3 godz. tygodniowo a 12 godz. w miesiącu! Ale czy tak jest? Pytam. Czy może ta pracownica pracuje 37 godz. tygodniowo z uwagi na fakt, że w sobotę rozpoczyna pracę o 13.00 a nie o 10.00. Tę nieprawidłowość i jawne nadużycie, poprawiła poprzednia pani Kierownik, wkrótce po tym jak objęła stanowisko i ją wyprostowała.  Greś przez długie lata pozwalał na to a, obecnie sprawy wróciły do punktu wyjścia. Zastanawiam się czy płacone są nadgodziny czy niektórzy (szczególnie zasłużeni w zwalczaniu poprzedniej pani kierownik) pracują o 3 godziny mniej? W każdym przypadku niestety obciąża to kierownika,  w zw. z brakiem optymalnej organizacji czasu pracy podwładnych i naraża budżet jednostki – a należy pamiętać, że są to nasze- podatników pieniądze, bo z nich finansowane są instytucje kultury!

Pytanie zatem jest następujące- czy taka osoba jak pan Greś powinna pełnić obowiązki kierownika jednostki gminnej lub jakiejkolwiek innej? W jakim świetle jawi nam się burmistrz dając przyzwolenie lub wykazując brak reakcji na podobne sytuacje w jemu podwładnych jednostkach? Czy to przejaw gospodarności czy wręcz odwrotnie? Czy my mieszkańcy dajemy przyzwolenie na podobne działania pod naszym nosem?

Niech każdy z nas odpowie sobie na to pytanie sam! Dziękujemy za mejla.

A konkurs jest tuż tuż! Z całą pewnością powinien na to zwrócić uwagę Burmistrz przecież ma aż tylu nowych „zastępców” w Ratuszu.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Samorząd, Życie codzienne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.