Sesja naszym zdaniem – Cd – Sprawy różne. Burmistrz różni radnych – „tajne” spotkania? Przewodnicząca zarzuca burmistrzowi, że przekroczył uprawnienia.

Na sesji wyszło na jaw, że burmistrz różni radnych jednych przychylnych i tych zależnych od siebie których ma zamiar pozyskać zaprasza na godzinę 16.00 drugich tych niepokornych na 17.00. byli też tacy, którzy w ogóle nie zostali zaproszeni. Niektórzy radni poruszając ten temat powinni się najpierw zorientować w sytuacji a nie zarzucać czemu inni na spotkanie nie przyszli. Niektórzy ludzie mają honor. Uważamy, że postępowanie burmistrza jest najlepszm dowodem na różnienie ludzi i podejrzewamy, że jest podszyte „dziwnymi” zamiarami. Które oczywiście z czasem wyjdą na jaw. Już dzisiaj pytamy czy tak ma wyglądać zgoda? Czy tak ma wyglądać dialog i jednanie ludzi? Niech mieszkańcy sami odpowiedzą. Oczywiście i ta kwestia zakończyła się wnioskiem jednej z radnych z grupy rządzącej, że nie należy o tym mówić a trzeba ukrywać. Obecnie rządzący mają jakąś obsesję ukrywania wszystkiego a przecież miała być powszechna jawność. Co dopiero dzieje się w sprawach bardziej poważnych skomplikowanych jak z takich błahostek robi się tajemnicę?… Ale poczekamy zobaczymy, będziemy obserwować i rzetelnie informować społeczeństwo o wszystkich sprawach samorządowych. Jest to najlepszy dowód, że nasz blog jest potrzebny. Po ostatniej sesji nikt już zdrowo myślący na otwartość, rzetelność i jawność ze strony burmistrza Konończuka jego radnych i pozostałych zależnych od jego ludzi liczyć nie może.

Przewodnicząca zarzuciła burmistrzowi, że wysyłając list (chodzi o list w którym radni zostali zastraszeni przez burmistrza po którym złożyli rezygnację z klubu) przekroczył uprawnienia, że nie ma prawa tak postępować i zapytała czego on oczekuje od radnych? Burmistrz Konończuk publicznie na sesji bez ogródek odpowiedział „samookreślenia się”! Szanowni mieszkańcy to niedopuszczalne. O zgrozo nie myśleliśmy, że doczekamy się takiego …..   Nie zarzucili nam(piszącym bloga) żadnego kłamstwa a jedynie ogólne pretensje. Ci Ludzie nie są merytoryczni. Bali się konfrontacji na argumenty. Boją się nie tylko prawdy ale już nawet rozmowy.  Boją się nawet aby odpowiedzi burmistrza na interpelacje wyszły na jaw. Burmistrz znowu kręci w środę rozmawia z przewodniczącą rady, że nic nie wie o blogu a w piątek radni otrzymują list w tym temacie.  Czyżby kłamczuszek? To nie może być nasz samorząd Michałowa! Ten człowiek ma nas reprezentować?! W dalszej części zarzucono radny po co w ogóle poruszają ten temat. Niektórzy twierdzą, że tak jak oni należało zajść do burmistrza i w cztery oczy wyjaśnić temat. Zapominają jednak, że to burmistrz w piątek przed świętami zanim jeszcze radni otrzymali ten list informację o nim umieścił na facebooku Gminy i nadał sprawie wymiar medialny. Dlaczego więc radny czyni zarzuty osobom chcącym wyjaśnić sprawę a nie burmistrzowi sprawcy zamieszania który jednocześnie właśnie zamiast w środę w rozmowie z przewodniczącą wyjaśnić sprawę tego nie czyni a temat nagłaśnia medialnie. Nie widzą problemu w tym, że to burmistrz wysłał karygodny list ale jest problem, że o tym się mówi. Obłuda i podwójne standardy. Jest to zwykły atak radnych rządzących. Jeżeli radni z małej ojczyzny chcą nawet wyjaśnić coś z burmistrzem, może w tym zgiełku urodzi się jakieś porozumienie, skoro pozostałych radnych nie zaczepiają to czemu oni wszczynają awanturę. Przecież rozmawiają nie z nimi a z burmistrzem. Jest to kolejna presja i atak na niektórych niepokornych radnych którzy ośmielają się pytać? Ośmielają się upomnieć o szacunek i egzekwować odpowiednią pracę od burmistrza. Na sesji w sprawach różnych mieszkanka Michałowa Swietłana Łuksza złożyła skargę na wybory w Sołectwie Michałowo II. Cdn

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Grzechy władzy, Samorząd, Życie codzienne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.