Gazeta wrzesień 2016- prawda czasu i prawda ekranu! Jak u Barei!

Nie ma w Polsce człowieka który studia skończyłby z oceną celującą!

 No chyba, że tylko pani redaktor!

 Bowiem nic nie słyszeliśmy aby na studiach stawiali „6” – ocenę celującą!

„5” – bardzo dobrą to i owszem ale szóstkę?

-Daliśmy taki tytuł „Prawda czasu i prawda ekranu” dla naszej oceny Gazety Michałowa gdyż gazeta ratuszowa poprzez zamieszczane notorycznie w niej kłamstwa i kreowanie rzeczywistości wygodnej dla władzy żywo wpisuje się w postępowanie władzy z przed 1989 r. Kiedy kreowana rzeczywistość oczywiście nie miała nic wspólnego z prawdą. Dlatego między innymi powstał nasz blog aby mieszkańcy mogli zapoznać się z innym punktem widzenia i mieć pełen obraz sytuacji w naszej gminie oraz uzyskać informacje co do faktów o których od tendencyjnej ratuszowej propagandy nie usłyszą. Krócej mówiąc pokazujemy fakty na podstawie których ujawniamy prawdę. I o tym chcielibyśmy pisać i dlatego z jednej strony trudno nam jest się odnieść a z drugiej strony nie sposób pominąć faktu, że w gazecie urzędnicy ratusza rozpisują się o sobie, o własnych przeżyciach odczuciach jakby była to sprawa wagi państwowej albo co najmniej gminnej! Kogo to obchodzi? Oczywiście nie zapominają przy tym o byłym burmistrzu któremu poświęcają dużo miejsca. Teraz jeszcze doszedł Rafał Greś, którego zwolnienie stało się tematem na łamy samorządowej Gazety! Szok! Natomiast o inwestycjach o planach samorządu…. NIC! Albo prawie nic! No cóż każdy zajmuje się tym na czym się zna najlepiej! O czym więc pisze pani redaktor Dąbrowska? Co takiego odkrywa? Najpierw odkrywa nam o czym jest wrześniowy numer gazety! Hura! Czytamy „ Drodzy Czytelnicy. Wrześniowe wydanie Gazety Michałowa zdominowały…..” Następnie pisze o…. no właśnie o sobie! O swoim stanowisku pracy, jak było stworzone czym zajmuje się po godzinach pracy! Pisze jakie to ma wykształcenie chcąc udowodnić, że posiada kwalifikacje do zajętego stanowiska podinspektora ds. księgowości podatkowej. Dlaczego więc nie podaje kierunków jakie ukończyła? Pani redaktor konkretnie, więcej odwagi! Ukończyłam to i to…..! Pisze pani, że rozpowszechnianie kłamliwych informacji co do pani wykształcenia ma ludzi wprowadzić w błąd! A co mają rozpowszechniać jak nikt o pani wykształceniu nie słyszał? Jeszcze raz konkretnie ukończyłam ten i ten kierunek studiów. Ludzie kończą prawo medycynę politologię i potrafią to nazwać a pani nie potrafi pisze pani „Prostując – ukończyłam dwa kierunki studiów wyższych. Oba na Politechnice Białostockiej” pytamy więc jakie? „i oba z oceną celującą, czym pochwalić się mogą tylko nieliczni absolwenci” z całą pewnością nieliczni a my śmiemy twierdzić, że nikt oprócz pani! Nie ma w Polsce człowieka który studia skończyłby z oceną celującą! No chyba, że tylko pani redaktor! Bowiem nic nie słyszeliśmy aby na studiach stawiali „6” – ocenę celującą! „5” – bardzo dobrą to i owszem ale szóstkę? Dlatego tym bardziej jesteśmy ciekawi jakie to studia. I tak właśnie zajmujemy się jaką ocenę miała pani redaktor! Cóż za strategiczna dla gminy sprawa! Natomiast nie odnosi się pani do sprawy która stała się największym przedmiotem krytyki dot. pani zatrudnienia. A mianowicie do stwierdzenia burmistrza, że pani Aurela była w ciąży! Kobieta została wyeliminowana bo była w ciąży. No cóż przecież pani wygrała! Gratulujemy raz jeszcze dobrego samopoczucia! Pisze pani „Większość z realizowanych przezemnie przedmiotów kierunkowych wywodzi się z nauki o ekonomii, prawie i zarządzaniu”. Szanowni czytelnicy z jakim poziomem stwierdzeń mamy do czynienia. Czy ten kto ukończył prawo rzymskie może być sędzią! Adwokatem! Bo każde prawo wywodzi się z prawa rzymskiego? Czy historyk może być archeologiem? Przecież archeologia wywodzi się z historii? Czy chcemy aby dowolny lekarz np. diabetolog albo psychiatra był chirurgiem i operował nas? Przecież skończył medycynę? A może niech ktoś po ochronie środowiska projektuje dom albo go buduje przecież skończył politechnikę i jest inżynierem! A może niech nauczycielem angielskiego będzie ktoś po germanistyce! Przecież angielski wywodzi się z niemieckiego! Szok taki właśnie poziom zaczyna osiągać nasz samorząd. Pani redaktor…..jak mawia młodzież ”żal”! Następnie pani redaktor opisuje kolejne kluczowe wydarzenie w naszej gminie jakim było ukazanie się ulotek jak nazywa je pani redaktor. A, że jest to materiał promocyjny naszego bloga, bo zdaje się, że nawet tak jest napisane to dla pani redaktor nie jest ważne. Ale nam to nie przeszkadza może pani nazywać materiał promocyjny ulotką! I co takiego panią redaktor ubodło? A no nie wiadomo co? Nie może odnieść się merytorycznie do naszego bloga więc „ Aśka, musisz coś z tym zrobić. Przecież oni kłamią”. Po pierwsze pani redaktor my na swoim blogu ani razu nie skłamaliśmy w przeciwieństwie do pani gazety! Zawsze podawaliśmy fakty i odnosiliśmy się do nich do czego mamy prawo! Jeżeli w pani gazecie tyle miejsca zajmuje słowotok bardziej szkalujący naszego bloga albo dający upust chorobliwej podejrzliwości lub frustracji to o wiele mniej miejsca zajmie krótkie sprostowanie! Proszę bardzo typu – to nie prawda, że w kwotę ponad 3,2 mln kredytu zapłaconego przez Burmistrza Konończuka w roku 2015 wchodzi 2.240.000 zł pieniędzy pozyskanych przez poprzedniego burmistrza. Albo to nie prawda, że Burmistrz Nazarko pozostawił prawie 4 mln zł (1,5mln wolnych środków i 2,24mln pozyskanych z UE) dla Burmistrza Konończuka! Albo to nie prawda, że Burmistrz Konończuk powiedział…..a zresztą wszyscy czytali! Czemu pani tak nie napisze? A dlatego, że jest to prawdą i będzie musiała pani sprostować! Więc używa pani i cała propaganda słów typu „oni” pisze pani o kłamstwach nie mówiąc konkretnie o jakie chodzi itd… Świadczy to jedynie o braku podstawowej wiedzy samorządowej, finansowej i braku rzetelności a potwierdza jedynie tendencyjność i służebność ratuszowi. Ale co tam my…. Panią i tych co do pani mówili „Aśka musisz z tym coś zrobić” odsyłamy do tekstu pani przyjaciela Rafała Gtresia przynajmniej do niedawna wspólnego towarzysza w kampanii wyborczej i działań po wyborach, który o pani pisze:

 

„Redaktor naczelna tłumaczy (na Facebooku Gazety Michałowa), że nie można było zamieścić mojego tekstu, ponieważ nie jest prawdą, że „R. Greś sam zwolnił się z zajmowanego stanowiska”. Zapewniam, że decyzję o odejściu z pracy w ratuszu podjąłem sam i poinformowałem o tym burmistrza 15 lipca.
Redaktor naczelna cenzurę tłumaczy etyką i rzetelnością dziennikarską. Rzetelność ta nakazuje obranie za prawdę wersji swojego pracodawcy.
Czy rzetelnością i etyką dziennikarską jest zamieszczanie tekstów godzących w moją osobę, a niedanie szans na obronę? Wygląda na to, że jak Chmielewski w swych tekstach mnie dyskredytuje, to jest to prawda; z kolei gdy ja chcę siebie bronić, to jest to nieprawda.
Czy rzetelnością jest pozwolenie na ukazanie się tekstu Chmielewskiego, który sugeruje, że część osób podejrzewa mnie o dystrybucję gazetek blogu „Nasze Michałowo”?
W tekście, który nie przeszedł cenzury poruszyłem bardzo ważne tematy jak…..”

 

Pani redaktor  w tym wypadku nie ma „oni” a jest konkretnie Rafał Greś! I co on pani zarzuca innego niż my zarzucamy? Brak rzetelności dziennikarskiej! Że prasa jest na „pasku” ratusza tendencyjność! „Redaktor naczelna cenzurę tłumaczy etką i rzetelnością „dziennikarską”. Nie pisanie o prawdzie a jedynie wersji ratusza! ”Rzetelność ta nakazuje obranie za prawdę wersji swojego pracodawcy”. Czyżby tak jak my ale oczywiście przedstawia inne fakty, konkretnie podaje swoje przykłady! „Czy rzetelnością i etyką dziennikarską jest zamieszczanie tekstów godzących w moją osobę, a niedanie szans na obronę”. Pani redaktor zaiste musi pani coś z tym zrobić! Bo zapewne jakaś koleżanka będzie pani takie tekściki mówić ale coraz mniej osób będzie decydowało się na współpracę z gazetą a coraz więcej osób będzie unikało kontaktu z tendencyjną, cenzurowaną i kłamliwą prasą! Co jest wielką szkodą dla naszej społeczności! A pani osobiste odczucia…. Czyżby są najważniejsze…. Ale z całą stanowczością musi pani z tym coś zrobić! Czy posługując się jakimś cytatem lub innym artykułem miłosiernie wybaczy Rafałowi a tych „oni” …. Dalej będą szkalowani! No cóż żywo z Barei „Prawda czasu a prawda ekranu”!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Samorząd, Życie codzienne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.