Co z ośrodkiem zdrowia i laboratorium?

Jedną ze sztandarowych obietnic wyborczych nowej władzy a więc burmistrza Konończuka były otwarte ośrodki zdrowia w soboty i niedzielę. Jak też laboratorium czynne nie tylko dwa dni w tygodniu ale pięć . No i co się okazało…… że chłop nie wiedział co mówi gdyż NFZ organizuje konkurs i usługi lekarze mogą świadczyć tylko zgodnie z warunkami tego konkursu a więc od poniedziałku do piątku. Dla burmistrza życzymy sukcesu w wypełnieniu swoich chociaż niektórych obietnic wyborczych. Przynajmniej w tym przypadku wszystkim wyszło by to na zdrowie. Jednak najpierw trzeba zorientować się chociaż co do prawnych możliwości. Wiedza to bardzo ważna i przydatna rzecz a szczególnie pełniąc funkcję burmistrza – wręcz konieczna. W przypadku laboratorium również tej wiedzy zabrakło. Gdyż burmistrz nie wiedział nawet, że laborantka nie podlega pod lekarzy, że nie jest ich pracownikiem a jest pracownikiem Stacji Krwiodawstwa w Białymstoku. A więc ruszył do dyrektora Radziwona i co? Znowu nic. Laboratorium jest czynne nadal dwa dni w tygodniu chociaż o godzinę wcześniej. Obietnica została obietnicą w myśl znanej już dla wszystkich zasady – nazywam się Konończuk i mogę obiecać wszystko. Jak mawiają ludzie trzeba myśleć najpierw a potem mówić szczególnie składając deklaracje publicznie. Święte słowa – prawda? Nie chodzi w tym przypadku o krytykę ale mieszkańcy powinni władzy stawiać wymagania a na pewno rozliczać z obietnic a nie zmieniać się w pochlebców.  Jednocześnie przypominamy o obietnicy przeniesienia przystanku na ul Białostocką pod Ratusz. Prace ruszyły pełną parą zaraz będą stawiane krawężniki. Czasu coraz mniej, do dzieła burmistrzu do dzieła.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Grzechy władzy, Samorząd, Życie codzienne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.