Nie dla planów Burmistrza Konończuka! O prosteście mieszkańców gminy pisze Kurier Poranny

Sprawa kontrowersyjnych planów Burmistrza Włodzimierza Konończuka odbija się szerokim echem w regionalnych mediach. Zamiast o rozwoju gminy i jej promocji mamy serial informacji o tym jak mieszkańcy są niezadowoleni z pracy nowej władzy.

Oto tekst z Kuriera Porannego (27.08.2015)

Michałowo. 600 rodziców vs burmistrz. Zorganizowali protest

Ludzie nie chcą przedszkola w podstawówce, ani gimnazjum w liceum. Zebrali 600 podpisów pod protestem. Burmistrz uspokaja: to tylko plany.

- Jesteśmy zdesperowani, ponieważ ta zmiana zaszkodzi naszym dzieciom – mówi Elżbieta Zakrzewska, jedna z protestujących mieszkanek Michałowa.
Ludzie protestują, bo nie podobają im się przymiarki gminy do przenosin różnych placówek edukacyjnych w nowe miejsca. Przedszkole z obecnie zajmowanego budynku miałoby trafić do pobliskiej szkoły podstawowej. A gimnazjum ulokowane by zostało w obecnym liceum ogólnokształcącym. Sporej grupie rodziców to się nie podoba.
- Przeniesienie przedszkola to byłaby krzywda dla dzieci, bo budynek szkoły podstawowej nie jest dostosowany do ich potrzeb – uważa Anna Charkiewicz, jedna z protestujących. – Dzieci 3- i 13-letnie razem? To niepoważne.
- W budynku liceum nie ma stołówki, hali sportowej. A przy wejściu stoją popielniczki. I to widziałyby 13-latki, chodzące do gimnazjum – oburza się Katarzyna Sikorska.
Dlatego mieszkańcy napisali list protestacyjny, zebrali pod nim już 600 podpisów. I wciąż ich przybywa.
Władza uspokaja, że przenosiny gminnych placówek edukacyjnych do innych siedzib nie są jeszcze przesądzone.
- To dopiero rozważania – podkreśla Włodzimierz Konończuk, burmistrz Michałowa. – W trakcie roku szkolnego nikt nie podejmie nagłych decyzji. Być może jakieś zmiany nastąpią od przyszłego roku.

Michałowianie wypominają też miejscowej władzy, że przecież gotowe już były plany, a nawet wmurowany kamień węgielny pod budowę nowego przedszkola. Ale, mimo że pewne koszty zostały już poniesione, gmina wycofała się z inwestycji.

- Ja kamienia nie wmurowywałem, tylko mój poprzednik w kampanii wyborczej – broni się Włodzimierz Konończuk. – A w przetargu najniższa oferta wynosiła prawie siedem milionów. Gdybyśmy przystąpili do tej inwestycji, to przez najbliższe dwa-trzy lata wszystkie gminne fundusze inwestycyjne poszłyby w przedszkole. Na nic innego nie byłoby nas stać.
Burmistrz przyznaje, że rozważa, aby zamiast budowania nowego, wyremontować obecną siedzibę przedszkola. Protestujący mają żal, że nie pyta się ich o zdanie w sprawach, które dotyczą ich i ich dzieci.
- Czujemy się lekceważeni – mówi Anna Charkiewicz. – Powinno się przeprowadzić konsultacje społeczne, a nawet referendum.
- To nie są rzeczy wymagające referendum – uważa burmistrz Konończuk. – Po to społeczeństwo wybrało radnych, żeby podejmowali decyzje – dodaje.
Protestujący rodzice zapowiadają, że jeśli burmistrz przeniesie gimnazjum i przedszkole, zaczną wozić dzieci do Białegostoku.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Inwestycje, Samorząd, Życie codzienne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.